Cпецпроекты

Daphne Guinness — surrealistyczna ikona mody


0 127 0

Daphne Guinness to z pewnością ikona mody dzisiejszych czasów. Dziennikarka, mecenas mody i sztuki, pochodząca z zamożnej, wpływowej rodziny, która od pokoleń jest zaangażowana w wspieranie młodych twórców. Do wpływowego rodu Guinnessów należy choćby Jassmine Guinness, znana w latach 90’ modelka czy Lulu Guinness, projektantka oryginalnych torebek. Sama Daphne stała się ikoną mody dopiero wtedy, kiedy wyzwoliła się ze złotych kajdan, jakimi było małżeństwo z greckim miliarderem. Po rozwodzie wystawiła na aukcję wszystkie kreacje couture, które nabyła w trakcie trwania związku, a dochód z ich sprzedaży przeznaczyła na cel charytatywny. A sama rozkwitła. #bit-cut#

Ta bajecznie bogata Brytyjka jest kolekcjonerką kreacji couture i wszystkich najbardziej awangardowych projektów tzw.: high fashion. Ale przede wszystkim jest autorką własnych pomysłów, nie korzysta z pomocy stylistów. Podkreśla, że ubiera się sama. Osobiście dobiera stroje i dodatki, co zdaje się być jej największą pasją. W jednym z wywiadów wyśmiewała gwiazdki brylujące na czerwonych dywanach, powiedziała: nie rozumiem, dlaczego celebryci nie ubierają się sami. Elizabeth Taylor nigdy nie pozwoliłaby na to, by ktoś jej mówił co ma na siebie włożyć! – Kpi z pracy osobistych stylistów twierdząc, że jest tyle innych pożytecznych zajęć…Niecierpi nowoczesnej obsesji na „celebryckie życie”. Sama wkłada te same kostiumy po kilka razy, za każdym nadając im inny charakter.

Od dzieciństwa przyjaźni się z projektantem Christianem Louboutinem, który jest twórcą większości z jej nieprawdopodobnych butów. A ma ich ponad cztery tysiące par, te najbardziej kosmiczne pochodzą z kolekcji McQueena, ale posiada także modele pochodzące nawet z XVIII wieku. Jako jedyna zgrabnie poruszała się w butach Armadilo sygnowanych nazwiskiem Alexandra McQueena, w najbardziej komentowanym modelu, na niebotycznym 32 cm obcasie, przypominającym swoją formą szczypce kraba. Podczas gali MET w Nowym Yorku ubrała się w witrynie luksusowego domu handlowego Barneys, jakby robiła to codziennie na oczach setek przechodniów, a na Art Basel w Miami wskoczyła do basenu w wiekowej, diamentowej kolii. Daphne Guinness, oprócz bycia spadkobierczynią piwnej fortuny, jest przede wszystkim stylistką, artystką, kolekcjonerką i mecenasem sztuk. Chociaż może powinnam nazwać ją ekscentryczną haute — couture victim?

Moda jest jej prawdziwą pasją. W jej szafie znajdziecie buty od Louboutina, ubrania od McQueena, Valentino, Diora, Chanel, Givenchy, Garetha Pugh i Toma Forda. Jej kolekcja jest imponująca i na tyle obszerna, że właścicielka mogła udostępnić ją na nowojorską wystawę…sobie poświęconą. Jej styl jest eklektyczny, zdecydowanie nie do podrobienia: czasem zobaczycie ją w koszuli z żabotem i fraku (na co dzień), innym razem w małej czarnej, w dziwacznej kreacji z piór, w ubraniu o bliżej nieokreślonych geometrycznych formach. Guinness początkowo wydaje się co najmniej dziwna, ale im bardziej zagłębiamy się w jej przepastną garderobę, tym więcej normalnych ubrań udaje się tam znaleźć.

Artystka nigdy nie rozstaje się z biżuterią, można powiedzieć, że to jej znak rozpoznawczy (podobnie jak osobliwe ozdoby i ciemne pasemka na blond włosach), nosi ją niczym najcięższą, najbardziej błyszczącą zbroję. Daphne to żyjący performance inspirowany hiszpańskim surrealistą Salvadorem Dali, przy którego boku się wychowywała. Powiedzieć o niej: oryginalna to za mało, szalona — za dużo. Jest z pewnością współczesną ikoną mody, może nie koniecznie do naśladowania, ale do podziwiania — na pewno!

Если вы нашли ошибку, пожалуйста, выделите фрагмент текста и нажмите Ctrl+Enter.

Написать комментарий

Такой e-mail уже зарегистрирован. Воспользуйтесь формой входа или введите другой.

Вы ввели некорректные логин или пароль

Извините, для комментирования необходимо войти.
 

Сообщить об опечатке

Текст, который будет отправлен нашим редакторам: