Cпецпроекты

Przegląd trendów na wiosnę/lato 2012 w pigułce


0 113 0

W dzisiejszym artykule spróbujemy przybliżyć Wam po krótce dominujące tendencje z pokazów na zbliżający się sezon wiosenno-letni. Choć jest to kwestia umowna i bardzo ogólna i nie należy zalominać, że to "ulica" zdecyduje co tak naprawdę będzie modne.

W trendach od kilku sezonów widać postępującą ewolucję – coraz bardziej wynikają one z preferencji ostatecznych odbiorców mody, a zatem klientów. Są one również, z każdym półroczem, mniej sprecyzowane, bardziej niejednolite i różnorodne. Laik powiedziałby: co kolekcja, to trend. My zaprzeczymy i precyzujemy – trendy podlegają coraz szerszym i odważniejszym interpretacjom. Jeszcze do niedawna robiliśmy to my, jako odbiorcy, uzupełniając garderobę sezonowymi nowościami. Dziś jest to wyzwanie, które nęci projektantów.  #bit-cut#



 Nasze podsumowanie pragniemy rozpocząć odnotowując ważną, choć nie do końca rewolucyjną zmianę. A mianowicie — żegnaj, androgynio! Moda damska w sezonie wiosna lato 2012 stawia na kobiecość – Dolce&Gabbana przywołują archetyp pięknej, dojrzałej Włoszki, a Christian Dior postanawia przypomnieć nam o swych korzeniach i kolekcji New Look. Nawet ultra minimalistyczny Calvin Klein, marka będąca jednym z prekursorów nurtu unisex, wiosną zdecydowanie podkreśla talię i biodra. Do kobiecej mody przekonał się również Paul Smith, serwując nam sute spódnice w stylu lat 50. Ów zwrot jest konsekwencją niesłabnącej fascynacji przeszłością, czyli trendu retro – która nie ogranicza się już wyłącznie do fasonów, fryzur czy makijażu, ale widać ją również w projektach gadżetów, akcesoriów, a nawet samochodów i sprzętów kuchennych. Czy projektanci powrócą do jednego z najgorętszych tematów ostatnich kilku sezonów – to się jeszcze okaże.

Tymczasem, skoncentrujmy się na wiośnie 2012. Po hegemonii kolorów przychodzi czas na rządy wzorów. Pojawiają się one w przeróżnych kontekstach, z których najpopularniejsze są etniczne inspiracje afrykańskie, retro — przede wszystkim op-artowe lata 60., nieśmiertelne motywy kwiatowe oraz roślinne i wyjątkowe popularne jesienią grochy. Wielce wskazane jest zestawianie ze sobą różnych, kontrastujących ze sobą motywów.

Niewątpliwie przeżywamy apogeum fascynacji ważnymi dekadami w modzie – latami 70. (Emilio Pucci), 60. (Marni, Prada), 50. (Moschino, Jil Sander, DVF), 20. (Gucci, Ralph Lauren) … Być może projektanci boją się myśleć o przyszłości, nie chcą mówić o teraźniejszości, a więc zanurzają się w przyjemnej, nostalgicznej mgiełce minionych epok.

My wolimy myśleć o tym jak o motorze do zmian – tak naprawdę bowiem każde pokolenie z łezką w oku wspomina to, co było, w obawie przed tym co będzie. Nie jesteśmy więc wyjątkiem. Projektanci już dawno poznali potęgę sportowego stylu – śmiało więc włączają rozwiązania z ubrań treningowych do swoich kolekcji ready-to-wear. I tak Alexander Wang pokazał niezależną kobiecość, używając windsurfingowej pianki, Victoria Bekcham zgłębiła świat tenisowej sukienki, a Stella McCartney i Donna Karan odnalazły zmysłowość w kostiumach pływaczek olimpijskich.



Cyganeria powraca w największym stylu – odnajdujemy ją we wzorach, w długich, zamaszystych spódnicach i ogromnych kapeluszach. Nową twarz bohemy uchwycili bracia Caten z Dsquared², portretując młode pokolenie zafascynowane muzyką, przemieszczające się przez cały festiwalowy sezon zgodnie z trasą największych wydarzeń i koncertów. Inny – jak Emilio Pucci oraz kończąca swoją działalność firma D&G pozostali przy hippisowsko-piracko-zadziornym obrazie kobiet wolnych – lub wręcz wyzwolonych, o gorących temperamentach.

Etno odżywa niemal każdego lata. O ile jednak w sezonie wiosna lato 2011 czerpało ono z wielu kręgów kulturowych, o tyle tym razem koncentruje się na Czarnym Kontynencie.Niektórzy twierdzą, że jest to wyraz troski o losy Afryki i zaznaczenie wsparcia, jakiego udzielamy tej ziemi. Zmiany ustrojowe w krajach północnoafrykańskich, ale i klęski głodu oraz suszy, nieustanna pomoc humanitarna – kreatorzy nie pozostają nieczuli na głosy z Czarnego Lądu. I zachęcają, by go zgłębiać – począwszy od mody, aż po współczesne problemy. 

Ostatnie sezony upłynęły pod znakiem „grzecznych”, choć niepozbawionych wyrazu długości – midi oraz maxi. Sezon nadchodzący nie dość, że upłynie pod znakiem kobiecości (na wybiegach przeważają sukienki i spódnice), to na dodatek przywoła z „zaświatów” zdeklasowaną długość mini.

Co sądzicie o tych trendach? Podobają Wam się?

Если вы нашли ошибку, пожалуйста, выделите фрагмент текста и нажмите Ctrl+Enter.

Написать комментарий

Такой e-mail уже зарегистрирован. Воспользуйтесь формой входа или введите другой.

Вы ввели некорректные логин или пароль

Извините, для комментирования необходимо войти.
 

Сообщить об опечатке

Текст, который будет отправлен нашим редакторам: